[24h dla PANA]: Przygotowanie do spowiedzi (3)

SPOJRZEĆ W GŁĄB SIEBIE

Co takiego odbiera ci nadzieję? Co takiego jest w tobie, co nie pozwala ci poznać miłości?

Jakie są twoje przeszkody w spotkaniu z Panem? Może jesteś letni, może to brak wiedzy, może to twoja seksualność przeżywana w niewłaściwy sposób, niezdolność do poświęcenia, do zrezygnowania z czegoś dla kogoś? Co nie pozwala ci pozostawić wszystkiego? Strach przed utratą szczęścia, wstyd, obawa, że sprawisz przykrość swoim bliskim?

„Gdzie Bóg jest wielki, człowiek nigdy nie będzie mały: tam wielki staje się także człowiek, a świat staje się jaśniejszy" (Benedykt XVI, Msza w sanktuarium w Altötting, 11.09.2006). Otrzymałeś tak wiele: nie możesz tego daru zatrzymać dla siebie (por. Mt 8, 10). Łatwo zdajesz sobie sprawę, że wszystko, co czynisz, odbija się, dobrze i źle, na tych, którzy są blisko ciebie. Jeśli jesteś bez zarzutu, jesteś wzorowy, ktoś skorzysta z przykładu, jaki dajesz. Jeśli zachowujesz się niewłaściwie, ktoś będzie płacił za ciebie i wraz z tobą. Nasze złe zachowania albo nasze milczenie wywołują zatrucie, zanieczyszczenie. Tworzą ciężką atmosferę, prowadzą do zamętu i do bolesnej rywalizacji. W otoczeniu dziecka Bożego, w szkole, w miejscach pracy, w domu i w miejscach rozrywki powinno się oddychać innym powietrzem! Bycie chrześcijaninem jest przygodą życia, to coś więcej niż poprawne życie z zachowywaniem przykazań. Być chrześcijaninem oznacza należeć do Chrystusa, to bycie w żywej relacji z Chrystusem, to bycie związanym w osobisty i głęboki sposób z Bogiem (por. Youcat, Katechizm dla młodych, nr 348).

Czy utrzymujesz żywą i otwartą relację z Chrystusem, czy starasz się coraz lepiej Go poznać, jak to się dzieje między dwojgiem przyjaciół? Czy znasz słowo Boże, czy słuchasz go poprzez żywe i aktualne świadectwo Kościoła?

JEŚLI KOCHASZ BOGA, nie ma sensu wypowiadanie Jego imienia w sposób beztroski, lekki, czy wręcz złośliwy, na przykład w momencie „gniewu”. Podanie komuś swojego imienia, zwracanie się do kogoś i bycie nazywanym po imieniu jest znakiem zaufania. Bóg dał się nam poznać, objawiając nam swoje imię, i dzięki temu imieniu otworzył nam drogę, którą możemy się do Niego zbliżyć, aby rozpoznać Jego obecność, aby uzyskać dostęp do Jego serca (por. Youcat, nr 359).

Jeśli zrozumiałeś, jak dobre jest to, o co cię prosi, nie ma żadnej logiki w odmawianiu Ojcu radości spędzenia jednego dnia w tygodniu, niedzieli, w Jego towarzystwie, w Jego przyjaźni. Jeśli to Jemu się powierzasz, wiedz, że jest Bogiem zazdrosnym (por. Ez 34, 14) i oczekuje, że złożysz Mu w ofierze całą swoją wiarę, że w Nim złożysz całą swoją nadzieję, że ku Niemu skierujesz całą siłę swojej miłości (por. Youcat, nr 352). Twoja modlitwa jest nieodzowną składową twojej relacji z Bogiem; ona pozwala ci mówić do Niego w wolności oraz dostrzec i przyjąć Jego dobrowolną inicjatywę miłości w okolicznościach, w jakich się znajdujesz. Czy pojmujesz wartość i piękno codziennej modlitwy, słuchania i uwielbienia, adoracji Jego obecności oraz modlitwy błagalnej?

JEŚLI KOCHASZ SWOJEGO BLIŹNIEGO, starasz się o to, by szanować swoje cialo, aby z niego uczynić dar pełen miłości, twoje myśli pozostają czyste, a twoje wybory są powodowane szczerą miłością (por. Rz 12, 1-2). Miłość jest dobrowolnym ofiarowaniem własnego serca, pozwala wyjść z samego siebie i z własnego egoizmu. Miłość między kobietą a mężczyzną, zrodzona we wzajemnym i całkowitym darze, którym każde z dwojga ludzi czyni siebie w małżeństwie, staje się odzwierciedleniem miłości i jedności z Bogiem, czyni człowieka podobnym do Boga.

Cnota czystości ćwiczy cię w takiej miłości, uzdalnia cię do nawiązywania pięknych i mocnych relacji, sprawia, że twoje czyny, stają się wyrazem wiernej i wiarygodnej miłości (por. Youcat, nr 402, 404).

Czy udało ci się podporządkować swoje energie i znajomości planowi miłości, nie podążając za pożądaniem lub chwilowymi emocjami? Czy poznałeś i doświadczyłeś, jak pięknie jest strzec swojego ciała, co nie oznacza wyrzekania się części siebie, ale przygotowanie go jako całkowity dar w odpowiedzi na Boże wezwanie? Pan wzywa cię, abyś nie podporządkowywał się pokusom świata, ale abyś kochał świat Jego Sercem (por. J 15, 12).

Czy jesteś otwarty na innych? Czy ćwiczysz się w szczodrości? Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny: a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy (albo skąpy), ten i w wielkiej nieuczciwy będzie (por. Łk 16, 10). Jak dużo czasu, jak dużo energii, jak dużo z twoich dóbr materialnych ofiarowałeś? Czy umiałeś śmiać się wraz z tymi, którzy się radują, i cierpieć z tymi, którzy płaczą? Jak mówiłeś o innych? Czy wiesz, że także twoje słowa mogą ranić i zabijać?

Jakie jest twoje zaangażowanie w Kościele? Iść za Jezusem oznacza iść za Tym, który jest Drogą, Prawdą i Życiem. To On oferuje ci prawdę o tobie samym, prawdę o człowieku. W jakim stopniu pozostałeś Mu wierny? W jaki sposób pozostałeś wierny prawdzie, którą ci daje poprzez swoje słowo i poprzez Kościół? W jakim duchu wykonywałeś swoją służbę w ramach Kościoła? Szukałeś własnej chwały, szukałeś raczej samego siebie niż posługi dla Królestwa Bożego? Jakie jest twoje świadectwo zaangażowania obywatelskiego, w zakresie twoich obowiązków (w szkole, w pracy...) i w twoim życiu wśród innych? Czy starasz się, by być kompetentnym, by się kształcić, tak aby we wszystkim, czym jesteś i co robisz, nieść Ewangelię społeczeństwu? Czy dbasz o jedność z członkami twojej rodziny, z przyjaciółmi, kolegami i współpracownikami we wszystkim, co robisz? Czy bronisz nieporównywalnej godności i wartości każdej osoby ludzkiej, od momentu poczęcia aż do naturalnej śmierci?

Z pewnością rozumiesz, że radość jest większa, kiedy się nią dzieli z innymi, a cierpienie łatwiejsze do zniesienia, kiedy masz przy sobie osobę, która cię kocha. Czy umiałeś być blisko innych? Czy byłeś pyszny, wyniosły, czy doznałeś upokorzenia? (Rz 12, 9-16).

Czy naprawdę pragniesz spotkać Pana, czy chcesz Go spotkać?

Chodź, a zobaczysz (por. J 1,39).

 

PODJĄĆ DECYZJĘ

„Spojrzał na niego z miłością...”

W tym momencie mam dwie możliwości: albo poddać się Twojej miłości i dać się ucałować (por. Łk 15, 20), albo odejść w smutku, jeszcze bardziej samotny (por. Mk 10, 22).

Daj mi, Panie, radość pojednania z Tobą (por. J 15, 11).

Chcę powierzyć moje kroki Maryi, w pokorze i prostocie serca. To dlatego tak miłe Ci było Jej życie i to dlatego dałeś mi swoją Matkę, aby stała się moją Matką.

Spotkanie z Bożym miłosierdziem ma wielką wartość także dla moich bliskich, ponieważ nowe życie, które zostało mi ofiarowane, jest powodem radości nie tylko dla Boga. Ojciec wzywa wszystkich swoich przyjaciół w niebie, aby wyprawiali ucztę dla każdego dziecka, które do Niego powraca. Kościół również raduje się ze względu na mnie i wraz ze mną. Dziękuje Bogu i dziękuje także mnie za to święto.

Jakie konkretne zobowiązanie, dające się zweryfikować i zmierzyć, chcesz podjąć, aby w wierze przeżyć to nowe spotkanie z Bogiem?

Po Sakramencie Pojednania spróbuj zapisać swoje zobowiązanie, aby pozostało w ten sposób na zawsze.

 

[Papieska Rada ds. Krzewienia Nowej Ewangelizacji, Bóg bogaty w miłosierdzie (Ef 2,4). Dodatek duszpasterski. 24 godziny dla Pana (13-14 marca 2015). Wyd. Przystanek Jezus, Gubin 2015, s. 21-25]


© 2019 Parafia Bożego Ciała. Wszystkie prawa zastrzeżone. Powered by Mega Group