Msza święta krok po kroku (29) - Komunia święta

O Komunii świętej można mówić w wielu aspektach. Nie sposób powiedzieć wszystkiego naraz. My pragniemy wydobyć znaczenie Komunii świętej zawarte w rycie Mszy Świętej. Pamiętać musimy, iż następuje ona po przekazaniu sobie znaku pokoju.

Komunia Święta jest zatem owocem pokoju, rozumianego jako moc Boża, która została nam dana na mocy ofiary krzyżowej Chrystusa, a która jest składana, czyli celebrowana na ołtarzu. Przez tę ofiarę jesteśmy pojednani z Bogiem. Komunia Święta jest zatem kosztowaniem pojednania Boga z człowiekiem oraz pokoju, który z tego płynie. Jest uspokojeniem naszych żądań, zwróceniem się ku Bogu, a także odrzuceniem wszystkich rzeczy, które mają nam zastąpić Pana Boga. W końcu otrzymujemy pokój, gdyż w tym momencie grzech nie ma nad nami władzy.

W dawnym rycie Komunia dotyczyła przede wszystkim kapłana i to on wypowiadał słowa: „Panie nie jestem godzien...”. Przed samą Komunią przyzywamy Baranka Bożego, który ma zgładzić nasze grzechy. To oznacza, że żadna siła nie jest w stanie oddzielić mnie od Boga, jeśli odwołuję się do miłosierdzia Chrystusa i tego, co uczynił dla mnie na krzyżu. Jeśli odwołuję się i chcę przyjąć owoce Jego ofiary, to wówczas mój grzech przestaje mieć siłę potępienia - nie zagraża mi potępienie Boże, jeśli przyjmuję przebaczenie Boże dane mi przez ofiarę Jezusa. Przyjęcie miłosierdzia, danego nam w godzinie męki Chrystusa, zaczyna panować nad moim grzechem wtedy, gdy przyznaję się do Niego w sakramencie spowiedzi. Wypowiadając słowa „Baranku Boży…” pragnę jeszcze raz wyrazić wiarę w to, że Chrystus jest w stanie zapanować nad moim grzechem i go zgładzić. Otwiera nam to drogę do przyjęcia nie tylko Jego pokoju, ale również Jego realnego Ciała, czyli pełni owoców Jego męki. Jest to faktyczne pojednanie się z Bogiem, gdyż łączy się on ze mną tak mocno, że daje mi swoje Ciało, aby połączyło się ono z moim. To czego pragnęły pokolenia przed Chrystusem, o czym marzyli prorocy, aby móc je zobaczyć, zostaje mi udzielone w Komunii świętej. Sam Jezus Chrystus znosi wszelką granicę pomiędzy sobą a mną i udziela mi Siebie w sposób prawdziwy w swoim Ciele.

Zanim się to stanie, kapłan ukazuje Hostię obwieszczając: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzechy świata”. To ten sam Jezus Chrystus, którego prosiłem o zmiłowanie. Zjednoczenie dokona się podczas spożywania, dlatego błogosławieni są ci, którzy zostali wezwani na jego ucztę. Odpowiadamy na to nieco zmodyfikowanym zdaniem zaczerpniętym z Ewangelii. Dokładne łacińskie tłumaczenie mówi: „Panie mój, nie jestem godzien, abyś wszedł pod mój dach, ale powiedz tylko słowo, a będzie uzdrowiona dusza moja”. Są to słowa setnika, którego sługa chorował i kiedy prosił Chrystusa, aby ten go uzdrowił, a dobrze wiedział, że nie jest godny, aby nauczyciel wszedł pod jego dach, dlatego poprosił, aby właśnie tylko swoim słowem On uzdrowił mu sługę. Tak samo dzieje się z nami, wiemy że nie jesteśmy godni, aby przyjąć ten szczególny dar, jakim jest Jezus Chrystus w swoim ciele. Nic w nas nie jest tak piękne czy cenne, abyśmy byli tego godni. To Bóg przez swoją dobroć, ofiarę, miłość, łaskę i wiarę której nam udzielił, poprzez swoje Słowo - swojego Syna, wybrał nas do tego, byśmy doświadczali i żyli pojednaniem z Nim. Dlatego prosimy, aby Jego odwieczne Słowo, wypowiedziane przed wiekami, uzdrowiło naszą duszę, aby to wszystko, co jest w niezgodzie z Bogiem, zostało uzdrowione. To, co się dzieje podczas Komunii świętej, to niezgłębiona łaska. To przyjęcie owocu męki Tego, który ją przeżył za nas; przyjęcie tego wszystkiego, co wypracował dla nas Chrystus na krzyżu.


© 2019 Parafia Bożego Ciała. Wszystkie prawa zastrzeżone. Powered by Mega Group